niedziela, 8 czerwca 2014

Dzień Dziecka w Łebie

Dziś pokażę Wam, jak nasza rodzinka ze znajomymi, a potem z moim tatą i macoszką spędziliśmy baaaardzo długi i gorący Dzień Dziecka! :)
O godz. 9.30 wyruszyliśmy do Łeby, do Parku Dinozaurów. Dojechaliśmy tam już ok 10.20 z przerwą na zakupy w sklepie. 
I tak zaczęła się nasza przygoda. 

Będzie to raczej fotoreportaż,z racji tego, że nie potrafię dobrze pisać :P
Zatem zapraszam.



Wujek Daniel z Martynką

Podziwiamy rybki w rzeczce

Pęknym tunelem trzeba przejść

Nawet latające dinozaury można było podziwiać

A tu takie rodzinne przy dinozaurku 

Gdzieś w polu słychać było odgłosy dinozaurów

Nawet "kaczki" chodziły sobie po trawce

Dzieci w oczekiwaniu na przejażdżkę....

Na przejażdżkę pojazdem FLINSTONÓW

Martynka jak zwykle z butlą w buzi.... (nie lubię)

Buziaczki też były

Wujek Daniel łapie dzieci jak zjeżdżały z górki na rowerkach biegowych

Oczywiście każdego dinozaura trzeba było dotknąć

Nawet Zuzka dała się zjeść

Był także wieeeeelki niedźwiedź!

Nasi chłopcy mieli okazję wypróbować jak to jest dachować w samochodzie

Auto kręciło się dookoła

Można było również spróbować jak wygląda zderzenie z autem bądź z czymś innym (prędkość ok. 7km/h - mój mąż powiedział, że od tego momentu będzie jeździć jeszcze ostrożniej) 

Alan jako policjant na motorze policyjnym (dziewczynki nie chciały się skusić)

Ale skusiły się na przerwę i na lizaczka

Można było wejść do paszczy dinozaura

Znowu rodzinne zdjęcie, tym razem przy fontannie, która nas ochłodziła swoimi kropelkami wody

Zwiedziliśmy również wioskę indiańską (bardzo fajna!)

Posiedzieliśmy w kajaczku

Pogłaskaliśmy osiołka (jest mini zoo)

 Były nawet przytulaski

Potem pojechaliśmy do portu w Łebie do restauracji na obiad, mile nas zaskoczył mini plac zabaw dla dzieci (tu Zuzia pomaga Martynce zejść)

Następnie idąc do samochodu, dzieciaczki nie dały rady i wskoczyły do wózka (wózek dał radę z obciążeniem ok 27kg)

Na sam koniec pojechaliśmy na plażę w Łebie

 Martyna się wykąpała w ciuchach




Tak spędziliśmy Dzień Dziecka, oczywiście były lody, wiatraczki, lizaczki, frytki, kąpiel w lodowatym morzu i inne atrakcje :)
Wszystkim polecam wyjazd do Parku Dinozaurów w Łebie.
Dziewczynki były zachwycone.
Spacerkiem zeszło nam 4 godziny.
Nie wchodziliśmy tylko na plac zabaw, ponieważ było tam zbyt dużo dzieci i byśmy nie ogarnęli :D A poza tym przed parkiem czekał na nas mój tata z macoszką moją.

Był tam już ktoś z Was? Podobało Wam się? Bo ja wiem, że my tam jeszcze nie raz wrócimy :)


6 komentarzy:

  1. Zabawa wygląda na rewelacyjną :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjjj dzieciaki tak wykończone że jak padły to wstać nie mogły a ta młodsza dwa dni by spała heheh :D

      Usuń
  2. Ale była :P Kiedyś może i z wami się wybiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam na moją nową stronę. Napisałam książkę i poszukuję czytelników, komentarzy czy to co pisze się podoba. Zapraszam :)
    http://ksiazka-bez-tytulu.crazylife.pl/

    OdpowiedzUsuń